Zjawisko buczenia, gdy podłaczamy dwie lub więcej kostek gitarowych do jednego zasilacza

 Zjawisko jest dość nieporządane, ze względu na to, że nawet najwyższej jakości niskoszumne i z wysokiej półki efekty wyposażone w najlepsze bebechy na świecie nagle zaczynają buczeć po podpięciu je w szereg jeden do drugiego przez rozdzielacz. Zjawisko to nie występuje przy zasilaniu bateryjnym, ale często łatwo zapomnieć odpiąć wejście, które robi tutaj za włacznik zasilania z baterii. Przy wyładowaniu baterii do końca nietrudno o wylanie się czy uszkodzenie drogiego efektu. 


Skąd się bierze buczenie?

Geneza wywodzi się z pętli masy - jeden minus zasilania - czyli masa biegnie przez rozdzielacz zasilania, a druga biegnie przez kable sygnałowe gitarowe pomiędzy efektami. 

Buczenie bierze się stąd, że efekty połączone w szereg łączą się przy pomocy kabla Jack-Jack - obudowy efektów są często nieizolowane od ekranu kabla gitarowego, zatem minusy obudów są ze sobą połaczone w sposób stały przez kabel sygnałowy. Drugi minus biegnie przez zmostkowane ze sobą zasilania lub nawet przez samą bliskość efektów w metalowych obudowach. 


Jak sobie z tym radzić?

Sposób 1: drogi

Kupujemy drogi zasilacz z odseparowanymi wyjściami. Gdzie kazdy obwód zasilający to tak naprawdę osobny transformator z prostownikiem. 

Sposób drugi: wystarczy spreparować we wszystkich efektach oprócz jednego wtyczki zasilające, usuwając z nich minus zasilania. Czasami wystarczy przyciąć kabelek - lub papierek izolacyjny na TIP we wnętrzu efektu. 

Drugą opcją jest spreparowanie kabli gitarowych z odseparowanym ekranem z jednej strony. 


Komentarze

Popularne posty